sobota, 16 kwietnia 2011

Sekwoja, Spa i inne rzeczy na 'S'

Obejmowaliśmy sekwoje. Wielkie były. Wysokie, grube i ciepłą miały korę. I tak między sekwojami sz.iśmy raz w górę a raz w dół, i widoki były piękne, i gejzery z góry było widać. A wieczorem... postanowiliśmy, że zaszalęc należy i poszliśmy do polinezyjskiego spa na brzegu jeziora. Ehhhh...

Początek trasy





























Anto w spa




Anto w spa



2 komentarze:

  1. baaardzo fajne zdjęcia, ale content przeczytam jutro bo jestem po kilku lufach tequili.

    OdpowiedzUsuń
  2. baaardzo fajny content, w ogóle fajny pomysł z blogiem. Facebook facebookiem, jednak ta forma wydaje mi się bardziej tradycyjna:) Sam się zastanawiam nad blogiem, a bardziej nad blogo-podcastem, muszę tylko poćwiczyć dykcję. Pozdrowienia z Mexico

    OdpowiedzUsuń