sobota, 8 października 2011

Sześć zębów i pion - czyli Pan Antoni w domu i ogrodzie

 Z człowiekiem to jest tak, że najpierw musi poznać granice swojego ciała, a potem może granice świata poznawać i rozszerzać. Stosownie do możliwości i potrzeb.

Antoni wyhodował już sześć zębów i przeniósł się do pionu. W pionie jest inaczej, i dla nas inaczej jest i dla Antoniego.

wiosna zaczęła sie trochę deszczowa, ale dla ziemi to dobrze bo pije, a dla truskawek dobrze, bo rosną... tymczasem Antoni i Tata zsynchronizowali kolory...
Przygotowań do pionu ciąg dalszy...











I w końcu pion... czasem najpierw trzeba się nauczyć biegać, żeby móc się nauczyć chodzić. Podobno. Pan Antoni doskonali obie umiejętności symultanicznie, samodzielnie i z dumą :)
Czasem z dumą większą niż w inne dni...
Z Janet w ogrodzie (dobrze, że truskawki lubią dużo wody mieć...)
Własne grządki trzeba dopilnować żeby rosło wszystko...
Mężczyzna z łopatą z ogrodem w tle...
Lokomotywa to czy traktor?
W deszczu Antoni raczej także w domu nie marnuje czasu (dom też się cieszy, bo ciężko mu w ścianach własnych energię Antoniową utrzymać nie rozsypawszy się przy tem).


Na placu zabaw...
Wiadomo...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz