A jeździmy tam, żeby napaść oczy i żeby naładować akumulatory, bo takie widoki mamy od rana w Colville...
| Widok z okna przy kawie o poranku... |
| Widok z drugiego okna, po południu, przy herbacie... |
| Widok z kuchni jak się trochę na palcach uda wspiąć... |
| Widok na miłości nieco z morzem niewidocznym w tle... |
| Widok Antka na Toma a Toma na Antka... |
| Widok miły oku dla wędkarzy (ryba już widoki ma na patelnię tylko...) |
| Widok na drogę i z drogi... |
| Widok na wędkarzy... |
| Ahhh co za widok.... |

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz